|
Jedynymi piłkarzami, którzy coś sobą w Sosnowcu reprezentowali byli Kirm i Jop. Obaj dołączyli do nas nie długo przed meczem, mieli inne obciążenia treningowe. Po Kirmie było widać, że gra na świeżości, my mamy za sobą najcięższy okres przygotowawczy, wystarczy, że w tym tygodniu Skorża prowadzi lżejsze treningi i nasi piłkarze złapią tą świeżość i każdy jeden będzie objeżdżał estończyków jak Andraz. Nie ma co się obawiać o wynik, 0:3 lekką ręką i gramy dalej
eśli ktoś publicznie mówi, że kocha Wisłę, to musi ją szanować od początku do końca, a nie tylko całować koszulkę po strzeleniu bramki
|