|
Wynik 1:1 nie jest zły, ale tylko i wyłącznie ze względu na okoliczności w jakich został osiągnięty. Abstrahując od nich należy go potraktować w kategoriach wstydu. Co do przygotowania motorycznego Pavlus ma rację, jesteśmy lepsi. Jednak moim zdaniem, to nie motoryka będzie kluczowa w spotkaniu w Estonii, a gryzienie trawy. Nie ważne co myślą dziennikarzyny, ani jaka jest mentalność Polaków, bo liczy się tylko to, aby być z Wisełką na dobre i na złe, a piłkarze dali z siebie wszystko. Wówczas będziemy mogli być dumni zarówno z siebie jak i z nich, a III runda stanie przed nami otworem.
|