Wyświetl pojedynczy post
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1275
Stary 18.07.2009, 18:33
Uważam że problem był tego gatunku że wszyscy myśleli, że będzie łatwo lekko i przyjemnie. Niestety nie jesteśmy tak mocni aby przy mniejszej motywacji wygrywać mecze. Zaangażowaniem, walką można zdziałać naprawdę wiele, między innymi dlatego wygraliśmy z Barceloną.

Zgotowaliśmy sobie nie mały problem bo zostało nam tylko 90 min na pokazanie kto jest lepszy, a jak wiadomo piłka jest nieprzewidywalna... kto wie czy Andriejev znowu nie oszuka Jopa, może piłka zamiast do siatki będzie latać po słupkach i poprzeczkach, może ktoś od nas dostanie czerwoną, być może sędzia coś wywinie, może trzeba będzie na boisko wpuścić jakiegoś przestraszonego juniora itp.

Piłkarze Levadii nie będą po męczącej podróży jak teraz także pewnie będą mieli jeszcze więcej sił na walkę niż w Sosnowcu.
Nasi naprawdę potrafią grać w piłkę conajmniej na poziomie fazy grupowej LE, jestem o tym przekonany. Szkoda by było abyśmy spaprali sobie sezon prze jeden głupi dwumecz z drużyną, która wykupuje tylko na lage i wali aby tylko leciało w bramkę.

Moim zdanie jeśli przejdziemy Estończyków to to, że zawiesili nam poprzeczkę tak wysoko tylko zrobi nam lepiej.


Co do naszego fizjologa to tak jak pisałem chyba zapomniał że 90 minut na mokrym boisku to nie to samo co 90 na normalny dlatego wygląda to tak jak wygląda.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 18.07.2009 o godz. 18:42.