Wisła - wygrywa z Levadią i wygrana i remis Debreczynem potem remis z Olympiakosem i 4 wygrane i dwie porażki w fazie grupowej pucharu uefa i potem odpadnięcie w 1/8 po remisie.
Lech dwa razy wygrywa z Norwegami potem raz wygrywa i remisuje w 4 rundzie(jest rozstawiony) potem 2 razy wygrywa i raz remisuje w fazie grupowej.
Legia przegrywa w rewanżu w Gruzji ale dwa razy ogrywa Florę w 4 rundzie raz remisuje.
Polonia po karnych eliminuje NAC w 4 rundzie też po karnych odpada.
Punkty:
Wisła - 12.5
Lech - 8.5
Legia - 3.5
Polonia - 5
Średnia z tego daje:
7.375
I taki byłby ranking Polski za sezon 2009/2010. Końcowy ranking Polski 2010(za 5 ostatnich lat) wynosiłby 17.791(jeśli nie pomyliłem się w liczeniu) co dałoby pozycję około 20.
Myślę, że cel minimum jaki powinniśmy sobie co roku stawiać to
5 punktów.
Dałoby to w roku 2013 upragnione 15 miejsce w rankingu.
Moim zdaniem analiza tegorocznego rankingu jest analizą tylko dla samej analizy. I tak miejsce nie jest ważne bo nic nie daje. Jest mały bonus za 21(chyba) miejsce, że nas 4 zespół zaczyna od 2 rundy el LE zamiast od pierwszej ale co to daje tylko tyle, że ten najsłabszy zespół traci możliwość zdobycia łatwych punktów. Owszem mecze i punkty są ważne ale tylko dlatego, że wyniki tego sezonu liczą się także do rankingu 2011, 2012, 2013, 2014. I tak naprawdę dopiero w rankingu 2013 mamy szansę zaistnieć poważnie w rankingu(no chyba, że trafi nam się sezon rumuński ponad 16 punktów

). Wszystko przez nasze wpadki w ostatnich sezonach nie licząc poprzedniego gdzie zdobyliśmy 5 punktów.