Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 17.07.2009, 15:24
W tej chwili trzeba maksymalnie skoncentrować sie na rewanżu z Estrończykami. Dość tłumaczeń, że Lewadia to nie Real. Bo Wisła to też nie Barcelona, czy MU i zwycięstwo nie przyjdzie jej samo, czego środowy mecz powinien nas w końcu nauczyć. Trzeba przygotować się na wysiłek, wykrzesać determinację, a nie na "spacerek".

W obecnym momencie to Lewadia jest bliżej awansu, a dla słabo grającej w minionym sezonie na wyjazdach Wisły ten mecz będzie dużym wyzwaniem. W dodatku dla Wisły dzieki zarządowi ze zdekompletowaną obroną i minimalnym polem kadrowego manewru. Tak trzeba do niego podejść, poważnie, realnie, a nie życzeniowo.

Wierzę w nasze zwycięstwo i awans. Ale nie będzie on możliwy, jeśli Lewadia dalej będzie traktowana jak jakieś "ogórki" do ogrania.Wisła absolutnie nie udowodniła, że jest od niej piłkarsko lepsza.
Ostatnio edytowane przez Markus : 17.07.2009 o godz. 15:31.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"