Wolfy napisał(a):
|
I tu się - niestety - mylisz. Cupiał nie straci nic. To Wisła będzie zmuszona do łatania dziur w budżecie sprzedażą zawodników (zakładam, że w budżecie przejście Estończyków było wliczone).
|
To teraz chcesz skręcać w stronę dyskusji o nazewnictwie, kto straci, a kto „nie zyska”, bo potrzebny Ci jakiś kolejny problem zastępczy? Jak zwykle zabawny jesteś.
Nie zdziwię się, gdy za chwilę się od Ciebie wszyscy dowiemy, że tak naprawdę odpadnięcie Wisły będzie korzystne dla klubu i Cupiała. Albo nic wielkiego się wówczas nie stanie.
Tymczasem brutalna sytuacja wygląda tak, że Wisła nie awansując dalej straci duże pieniądze. „Nie zyska”, jeśli wolisz. Straci duże wpływy z biletów, od sponsorów, z transmisji TV, od UEFA, które trzeba będzie skompensować sprzedażą zawodników („ruchomego majątku klubu” jak mawiają zachodni menadżerowie), by zbilansować budżet. A to z kolei prowadzi do osłabienia drużyny i naturalną koleją rzeczy skutkuje pogorszeniem wyników. Gorsze wyniki zaś, to znów malejące, a nie rosnące wpływy do budżetu.
Odpadnięcie Wisły będzie fatalne w skutkach. I nie jest to tylko jakaś nierealna, kasandryczna wizja świata, które tak lubisz.
Wszystko przez to, że RN bojąc się ryzyka związanego z pucharową porażką i „przeinwestowaniem” , tak ograniczyła wydatki, że wpędziła klub na drogę wiodącą do tej porażki. Nasi klubowi fachowcy od „zarządzania ryzykiem”, ROI etc. tak źle skalkulowali swoje wyliczenia i sytuację, że chcąc maksymalnie obniżyć finansowe ryzyko i maksymalnie zaoszczędzić, nieprawdopodobnie zwiększyli je i zagrożenie dla budżetu oraz rezultatów całego rozpoczynającego się sezonu. Mam nadzieję, że mimo to drużyna zdoła się jeszcze teraz obronić i pokona na wyjeździe Estrończyków, ale nawet wówczas, jeśli nikt w klubie nie zmieni podejścia i nie da ponownie „zielonego światła” na sprowadzenie prawego obrońcy itd., będzie krucho.
Uran235 napisał(a):

Jak dla mnie to samobójstwo. Od meczu z Levadią gramy co trzy dni. Mamy 13 piłkarzy z pola jeśli się Głowacki wykuruje. Nie wierzę, że pozyskamy piłkarzy do gry od zaraz. Czyli blamażem z Levadią załatwiliśmy sobie cały sezon w pucharach. Fajnie
|
Zgadzam się z Tobą. Wisła potrzebuje koniecznie prawego obrońcy, dodatkowego napastnika, czy sensownego zmiennika dla Pawełka bez względu na wynik dwumeczu z Lewadią. Bez nich możemy zawalić również nadchodzący sezon – czyli ich brak może jedynie spotęgować ewentualne straty.
Trudno nie pisać, że to co wyprawia u nas RN jest głęboko niepoważne i nieprofesjonalne. Żaden klub w Europie nie ośmiesza się startowaniem w sezon i w kw. do LM ze zdekompletowaną obroną, jednym prawdziwym napastnikiem i bez porządnego zmiennika dla bramkarza w kadrze. To jest jakaś głęboko absurdalna i groteskowa sytuacja - nie do pomyślenia nawet w Estonii, czy na innej, jeszcze biedniejszej od Polski piłkarskiej prowincji. Niestety, są u nas tacy, co nazywają to dobrym zarządzaniem i odpowiedzialną polityką.