Salt The Fries napisał(a):

|
Ale mimo wszystko, niezależnie w jakiej formie byłaby Wisła...Żeby obawiać się debreczyńskiej drużyny, to moim zdaniem smutne i nie świadczy pozytywnie o polskim futbolu. A tak btw, to nie gra tam czasem pamiętny Dudu?
|
Mistrz Węgięr niczym nie ustępuje mistrzowi Polski. Wg mnie za duże mamy mniemanie o naszej lidze i piłkarzach tutaj występujących. Jeśli uda się przejść Levadię, to mecze z Debrecenem będą wyrównane jak Wisła - Legia.