Cele są różne, ale zawsze muszą być SMART, czyli:
- Szczegółowy - zawierający konkretny przekaz;
- Mierzalny - aby można było go zmierzyć, czyli liczbowo wyrazić jego realizację;
- Atrakcyjny - aby nie był nudny oraz wzbudzał ciekawość i chęć do działania;
- Realistyczny - aby był możliwy do osiągnięcia (wysokość celów a także ich realizacja znacznie różni się w każdej metodyce);
- Terminowy - aby był określony czasowo (wyznaczony czas osiągnięcia celu mobilizuje)
Popatrzcie poniżej:
Polskę od 15tego miejsca dzieli ponad 10,7 pkt.
W ciągu minionych 7 lat najlepszy wynik, jaki Polska osiągnęła to 6,625. Najgorszy wynik, jaki w tym czasie osiągnęła Grecja to 3,333.
Jeśli więc założymy, że my od tego roku będziemy zawsze osiągać nasz najlepszy wynik 6,625 a Grecja wyłącznie swój najgorszy wynik – 3,333 to każdego roku Polska będzie „do przodu” o 3,292.
Odrobienie 10,7 pkt wymaga czterech lat. Czterech lat wyników Polski tak dobrych jak zdarzyło się nam tylko raz w ciągu 7 lat i czterech lat kalectwa Grecji takiego, jakie im się zdarzyło raz w ciągu 7 lat.
Jeśli więc czytam, że „ cel jest tylko jeden – 15 miejsce” to myślę sobie cel ten jest nierealny…
Nierealny w ciągu 5 lat…
Chciałbym się mylić, ale nie wierze, że Polska najbliższe 4 lata będzie, co roku zdobywać powyżej 6,6 pkt. Nie wierzę w to, że Grecja w ciągu 4 lat, co roku będzie zdobywać max. 3,3 pkt.
Tak jak napisałem w artykule. Na koniec tegorocznego rankingu najbardziej prawdopodobnym miejscem jest miejsce z przedziału 22-27.
Nadrobienie 1,5 pkt uważam, że jest w zasięgu Polski, nadrobienie 2,8 a tyle dzieli nas do 21 miejsca będzie OGROMNYM SUKCESEM ale jest bardzo mało prawdopodobne.
Awans na 20 miejsce to póki, co science – fiction. Niestety