brylant17 napisał(a):

to przetułmacz każdy by poczytał
|
Dawno nie zaglądałem do tego tematu, i zapomniałem o tym
Spróbuję jakoś wam to rpzetłumaczyć, ostrzegam, że troche rzeczy pozmieniałem, albo skróciłem, żeby było mi wygodniej tłumaczyć, ale sens rozmowy jest ten sam
Teraz znikam zagrać w siatkę więc nie mam czasu, zdążyłem przetłumaczyc narazie połowę
oto ona:
Jak już ogłoszono wczoraj, w Andraz Kirm podpisała pięcioletnią umowę z Wisłą Kraków. Zawodnik Domžale wrócił do Słowenii w czwartek wieczorem, już następnego dnia rano, zameldował się jednak w austriackim Grosspetersdorf, gdzie dołączył do mistrzów Polski. Pomimo wyczerpania znalazł czas dla nas.
Wczoraj podpisałeś pięcioletni kontrakt z Wisłą Kraków. Jakie są twoje odczucia?
Mojego odejście został przeciągnięte na pewien czas. Cieszę się, że wszystko zakończyło się właśnie tak. Czekałam bardzo długo z decyzją. Jestem pewien, że wybrałem dobrze. Wisła była konkretna i zdeterminowana. Wykazała ona wielką chęć zatrudnienia mnie. Jestem bardzo szczęśliwy, że zostałem zawodnikiem tego klubu i wierzę, że wkrótce udowodnię, że dobrze zrobili podpisując kontrakt.
Przez cały czas walczyły, dwa kluby. Dlaczego Wisła uzyskała pierwszeństwo przed norweskim Tromso?
O Norwegach było wiele dyskusji w mediach. Dziękuję za zainteresowanie, ale miałem szereg powodów aby odmówić, które pozostawie sobie. To była moja decyzja. Z drugiej strony, została Wisła, która bardzo cierpliwie czekała na moją decyzję do końca. Teraz, zamieszkam w Polsce i jestem bardzo zadowolony.
Twoim wielkim pragnieniem był klub w jednej z pięciu najsilniejszych lig w Europie. Dlaczego nie?
Rzeczywiście, pragnieniem była gra w jednej z pięciu lig gdzie w mojej opinii, większość graczy chce grać. Jeśli nie ma realnych ofert nie ma sensu iść na siłę. Wisła to wielki klub o bogatej tradycji i wielu laurach. Ma wysokie cele w Europie. Ja grałem na wysokim poziomie i jest to dla mnie najważniejsze.
Od czterech dni w Polsce są regulowane ostatniej rzeczy przed podpisaniem umowy. Jakie są twoje wrażenia z nowego środowiska?
Muszę przyznać, że odwiedziłem klub i piękne miejsca w Krakowie. Jestem bardzo szczęśliwy. Przede wszystkim, byłem pozytywnie zaskoczony. Najważniejsza część to poznanie zespołu, ale to przyjdzie.
Jeszcze dziś postaram się skończyć tłumaczyć.