|
Buzek staje sie ciekawym zjawiskiem politologicznym.
Buzek moim zdaniem był najbardziej przegranym politykiem XX lecia postpeerelowskiego zaraz po Wałęsie - a tu taki klops.
O ile obecny fenomen Wałęsy, który jeszcze w roku 2000 dostał poparcie w wyborach na poziomie 1% a obecnie jego popularność kształtuje sie na kilkanaście do kilkudziesieciu ze względu na sympatię wykształciuchów dla jego "dokonań", o tyle fenomen poparcia Buzka i obecnego entuzjazmu wynikać musi tylko i wyłącznie z wykształciuchowskiej hipokryzji i zwiotczenia pnia mózgowego.
Jerzy Buzek - to gość przeciwko któremu w 2001r. - dosłownie cała elita obecnych wyksztaciuchów 26 - 30 letnich odrzuciła głosując specjalnie i z premedytacją na SLD i dajac poparcie na poziomie obecnego PO.
Jerzy Buzek autor najbardziej zwalonych reform, niereformujacych Polskę - za co dostał czerwona kartkę - i ten nieudacznik dostaje obecnie od tychze wspomnianych wykształciuchów taką falę pozytywnych emocji, że ja już zaczynam zupełnie tracić wiarę.
Ja szczerze mówiąc się cieszę - bo jeśli Buzek wystartuje jako reformator UE w takim stylu w jakim zreformował Polskę - to daj mu Boziu zdrowie
|