kristos napisał(a):

Chcesz lata 90-te ,czy początek tego wieku porównywać z czasem obecnym ?
Teraz byle łachmaniarz ,potrafiacy prosto kopnąć piłkę życzy sobie takiej gaży że głowa boli.
Już nie ma tak ,że podpisujesz z 'młodym"na pięć czy osiem lat kontrakt i robisz z nim co chcesz.
Obecnie zawodnik, jak mu się nie podoba pracodawca ,albo daje za mało - odchodzi tam gdzie dadzą więcej ,lub zapewnią mu pierwszy skład.Co z tego wynika ?
Ono to ,że byle jaki klub z zaplecza Bundesligi ,czy innej ligi jest w stanie nas przebić.
A kluby które przypomniałeś ,owszem kiedyś ....
ale to już historia.
|
Nie mówię tylko o latach 90-tych.
Nigdy nie było i nie jest tak, że piłkarze nie życzyli sobie dużych kontraktów, podpisywali wieloletnie umowy, które zawsze bez szemrania wypełniali. Teraz i dawniej, przechodzą i przechodzili "tam gdzie dają więcej", gdy im się pracodawca przestawał podobać, szukali innego - a kluby z zaplecza Bundesligi spokojnie mogły płacić i płaciły więcej niż zarabiało się w takim Rosenborgu, Steaule, czy Wiśle i Legii. To się nigdy nie zmieniło i jeszcze długo nie zmieni.
Wiec po co ten Twój monolog nie na temat? Co to za argumentacja ma być? Nawet dziś nie brakuje klubów, z budżetami na poziomie Wisły, które mają w składach na ważne mecze więcej niż 3-4 obrońców, mają porządnych rezerwowych bramkarzy i więcej niż jednego-dwóch nominalnych napastników do gry.
lucekj napisał(a):

Dokładnie, Markus myśli, że dalej w sklepach TYLKO ocet i musztardę sprzedają.
|
No tak, bo przecież dziś kluby z budżetem +-10 mln Euro nie mogą już jak dawniej kupować i sprzedawać zawodników. rozwijać i utrzymywać struktury klubu, odnośić dobrych wyników. Dawniej piłkarze nie szli tam, gdzie im płacono więcej, kluby z Bundesligii czy innego kraju zachodniego nie mogły spokojnie przebijać ofert mistrzów Polski, Czech, Norwegii, Rumunii, Bułgarii itd. w ogóle cały futbol był inny, murawa czarna, a nie zielona, a piłka kwadratowa.

Kryzys nawet i to zmienił
A najwiekszym znakiem czasu dziś jest niemożność utrzymania przez nie większej ilości obrońców w kadrze niż czterech
Oczywiście, można i tak.
