Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14342
Stary 16.07.2009, 16:25
kristos napisał(a):Wyświetl post
Chcesz lata 90-te ,czy początek tego wieku porównywać z czasem obecnym ?
Teraz byle łachmaniarz ,potrafiacy prosto kopnąć piłkę życzy sobie takiej gaży że głowa boli.
Już nie ma tak ,że podpisujesz z 'młodym"na pięć czy osiem lat kontrakt i robisz z nim co chcesz.
Obecnie zawodnik, jak mu się nie podoba pracodawca ,albo daje za mało - odchodzi tam gdzie dadzą więcej ,lub zapewnią mu pierwszy skład.Co z tego wynika ?
Ono to ,że byle jaki klub z zaplecza Bundesligi ,czy innej ligi jest w stanie nas przebić.
A kluby które przypomniałeś ,owszem kiedyś ....
ale to już historia.
Nie mówię tylko o latach 90-tych.

Nigdy nie było i nie jest tak, że piłkarze nie życzyli sobie dużych kontraktów, podpisywali wieloletnie umowy, które zawsze bez szemrania wypełniali. Teraz i dawniej, przechodzą i przechodzili "tam gdzie dają więcej", gdy im się pracodawca przestawał podobać, szukali innego - a kluby z zaplecza Bundesligi spokojnie mogły płacić i płaciły więcej niż zarabiało się w takim Rosenborgu, Steaule, czy Wiśle i Legii. To się nigdy nie zmieniło i jeszcze długo nie zmieni.

Wiec po co ten Twój monolog nie na temat? Co to za argumentacja ma być? Nawet dziś nie brakuje klubów, z budżetami na poziomie Wisły, które mają w składach na ważne mecze więcej niż 3-4 obrońców, mają porządnych rezerwowych bramkarzy i więcej niż jednego-dwóch nominalnych napastników do gry.

lucekj napisał(a):Wyświetl post
Dokładnie, Markus myśli, że dalej w sklepach TYLKO ocet i musztardę sprzedają.
No tak, bo przecież dziś kluby z budżetem +-10 mln Euro nie mogą już jak dawniej kupować i sprzedawać zawodników. rozwijać i utrzymywać struktury klubu, odnośić dobrych wyników. Dawniej piłkarze nie szli tam, gdzie im płacono więcej, kluby z Bundesligii czy innego kraju zachodniego nie mogły spokojnie przebijać ofert mistrzów Polski, Czech, Norwegii, Rumunii, Bułgarii itd. w ogóle cały futbol był inny, murawa czarna, a nie zielona, a piłka kwadratowa. Kryzys nawet i to zmienił

A najwiekszym znakiem czasu dziś jest niemożność utrzymania przez nie większej ilości obrońców w kadrze niż czterech

Oczywiście, można i tak.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.07.2009 o godz. 16:41.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując