Ja ze swojej strony dodam tyle, że całym sercem wierze w awans. Wczoraj zagraliśmy słabo i mieliśmy pecha np przy poprzeczkach. Do tego ten deszcz w drugiej połowie. Nie chcę tutaj usprawiedliwiać naszych chłopaków bo to co grał wczoraj Sobol, Mały czy Łobo to pożal się Boże. Mówię o 1szej połowie, bo tę oglądałem. Z chłopaków, którzy wczoraj 'najbardziej chcieli' to zdecydowanie Kirm i Marcelo. Oni chyba jako jedyni zagrali dobre zawody. Jop też nie grał źle, do czasu bramki którą zawalił... Pawełek raczej nie miał szans tego wyciągnąć, mocno, zaraz przy słupku.
JEDNAK jeżeli zagramy lepiej, dwoma napastnikami, większym pressingiem (musimy strzelić bramkę) to myślę, że będzie dobrze;-) Warto dodać, że nie tylko my zaliczyliśmy wczoraj wpadke, Salzburg również się nie popisał. Może to Wam drodzy Wiślacy trochę poprawi humor
ps. Nie wieszajcie na nikim psów. Za tydzień wszystko się rozstrzygnie ;] pozdro!