bob to ja napisał(a):

Gdyby wszyscy nasi piłkarze starali się tak jak Kirm to nie byłoby kłopotu. Jemu się jakoś chciało, a reszta jak zwykle kombinowała jak tu zrobić żeby się nie narobić.
Ps. mimo wszystko wierzę w awans.
|
I to jest właśnie jedna z prawd.
Boję się jednego, że po pół roku ,góra roku, jemu też się nie będzie chciało.
Jak można żyć godziwie zbytnio się nie trudząc to po co się wychylać ?
Większość może to i ja dołączę do ekipy.
Choć pewnie skończy się jak z Kubą, Kirm pokaże co umie i pójdzie w świat w celu podreperowania kasy.