Ludzie, ochłońmy już trochę ze złości i nerwów. Poczekajmy na rewanż i po nim będziemy komentować bieżącą sytuację. Trochę więcej wiary w Wisłę. Wszyscy, co krytykują przesadnie, myślą, że trener będzie siedział z rękoma w kieszeni przez tydzień i już wieszczą katastrofę. Teraz piłkarze będą mieli trudny czas, ale uwierzmy. Daliśmy sobie wbić bramkę, później waliliśmy głową w mur. Tak w piłce bywa. A my nie możemy im wbić w Tallinie bramek? Jestem więcej niż pewien, że gra za tydzień będzie inna niż wczoraj. Spókrzcie na dwumecz z Beitarem.
