|
ehhee niektórzy na forum twierdzili ,że LEVADIE spokojnie przejedziemy nawet zespołem z ME.
No cóż niektórych optymizm jest wręcz niezdrowy.
Zagraliśmy żenująco ale powiem wam ,że spodziewałem się tego (chociaż liczyłem na skromne zwycięstwo a nie widmo przegranej u siebie)
Jedynym pozytywem jest to ,że wygląda na to ,że mamy niezłego skrzydłowego.
Gdyby cala drużyna od samego początku była tak zaangażowany i zdeterminowana jak KIRM to nawet w tak słabej formie byśmy sobie dali radę.
Myślę ,że wszyscy zlekceważyli przeciwnika i uznali go jako sparingpartnera do zlania.
Niestety okazało się ,że chłopaki z Estonii są trochę bardziej ambitni.
Nie wyobrażam sobie ,że nie wygramy rewanżu jednak jak nie będzie konkretnych wzmocnień to kiepsko widzę nas w przyszłym sezonie.
|