|
Do wszystkich krytykujących tylko Łobo, Jirsaka i Jopa. Gdzie był w pierwszej połowie wynoszony pod niebiosa Małecki? Gdzie był i co zrobił w polu karnym Brożek mając przed sobą tylko bramkarza? Gdzie był Sobol? Co robili obrońcy, z Diazem na czele, oprócz wywalania piłki do przodu na aferę? Gdzie jakieś wyprowadzenie piłki? Zgadzam się że Łobo to była katastrofa, Jop dał się przejść jak dziecko, a Jirsak biegał zagubiony w środku (kiedy wszystkie piłki latały mu nad głową).
Gdyby nie Kirm w tym meczu to ja nie wiem jakbyśmy musieli określić grę naszego. zespolu Jego gra w porównaniu do pozostaluych to kosmos. Żeby tylko gość nie zaczął szybko żałować, że tu przyszedł, bo skusili go grą w LM, a jedyne wielkie przeżycie którego doświadczy (in minus) to bieganie po boiskach typu Wodzisław (bez obrazy).
|