Wyświetl pojedynczy post
prober
Senior Member
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#992
Stary 16.07.2009, 09:11
Levadia to nie jest wcale zespół wyższej klasy niż się wydawało, po prostu Wisła mistrzowi Estonii zostawiła zbyt wiele swobody. Przecierałem oczy ze zdumienia w pierwszych 20 minutach, że wiślacka pomoc pozwala na AŻ TAK wiele.
Brożek i Małecki fatalnie w ataku w pierwszej połowie. Strzałów należy szukać i silnie uderzać, a nie intuicyjnie padać przy każdej okazji i liczyć na rzut karny. Kirm rewelacyjnie, umiejętnościami technicznymi wybija się ponad przeciętną w Polsce (choć mimo wszystko ta poprzeczka to minus dla niego - to była prawie 100-procentowa okazja!).
Łobodziński jeszcze nie jest w stanie udźwignąć obowiązków prawego obrońcy. To zresztą jest nieco szalony pomysł by zawodnika, który został kupiony 1,5 roku temu jako ofensywny i wyróżniający się w lidze prawoskrzydłowy pomocnik/napastnik przekwalifikowywać na obrońcę. Tym bardziej, że zarabia najwięcej w klubie i nie powinien pełnić roli "zapchajdziury"...
Jopa trudno jednoznacznie ocenić: przez większą część meczu grał bardzo poprawnie, ale błąd 5 minut przed przerwą obciąża go okrutnie.
Wbrew życzeniowemu myśleniu niektórych sympatyków Czecha na tym forum Jirsak nie potwierdza swojej większej przydatności do gry przez 90 minut w pierwszej jedenastce.

W rewanżu Levadia musi wygrać (można spokojnie przyjąć, że bezbramkowy remis nie padnie, obydwie drużyny grają ofensywnie). Szacuję, że po rozczarowującym wyniku w Sosnowcu szanse Wisły na awans spadły z 90 procent do 60. Biała Gwiazda to drużyna wciąż z dużo wyższym potencjałem piłkarskim niż rywal.

(aha, zaznaczam, że widziałem w TV tylko I połowę)


minigaleria forumowych wynalazków językowych (zbieram kolejne!): Balon, Balonik, Dzida, Dziwnie spokojny, I tyle w tym temacie, Kicha, Miałem przeczucie, Na pałę, Napinka, Nie mam pytań, Oddychać rękawami, Padaka, Pan Basałaj, Pan Cupiał, Parch, Piach, Przypał, Siara, Szrot, Wspomnicie moje słowa