Tak mówiąc szczerze to wymiana linek z pancerzami to koszt dwóch piw wypitych podczas wymiany

No i licząc te piwa godzinka roboty z regulacją.
A jeśli chcesz to komuś oddać to serwis "U Kalego" ul. Nadwiślańska czy Józefińska - adresu nawet nie znam

Ale do takiej roboty to możesz spokojnie oddać też na Wileńskiej czy Czarnowiejskiej.
Ps. Łańcuch powinno się smarować nie raz na sezon ale nawet co tydzień - zależy ile jeździsz.