|
We wczorajszym meczy widać było jeszcze brak pełnego przygotowania do sezonu, a to piłka odskoczy, a to Estończyk szybszy, niedokładne podania. Przy wyeliminowaniu tych braków wynik mógł być z goła inny, wystarczy by w 11 piłka nie odskoczyła Brożkowi i Kirm strzelił ciut niżej. Pisanie o cudzie to już zdrowe przegięcie, takie pierwsze wczorajsze ślwiki robaczywki, z pewnością w Tallinie będzie lepiej i awansujemy.
|