|
Nie wiem, czy też zauważyliście, ale moim zdaniem Paweł Brożek gra totalną PADAKĘ od kiedy wrócił po kontuzji. Spójrzcie jak dzisiaj po tym dograniu Kirma odskoczyła mu piłka. I to nie zdarza się naszemu Brożkowi pierwszy raz po kontuzji, już kilka razy odstawiał takie kwiatki. Pamiętacie mecz z Legią? W pierwszej połowie też dostał prezent od jakiegoś obrońcy, bodajże Astiza, i piłka mu uciekła... Niepodobne to do Brożka, przypomnijcie sobie chociażby rok 2008 - tam 999 na 1000 takich piłek Brożek umieszcza w siatce. Pewnie mi teraz zaczniecie wypominać, że przecież strzelił dwie bramki ŁKSowi, itd, itd... Ale takie jest moje zdanie - Paweł Brożek nie gra tego, co grał chociażby w rundzie jesiennej 2008/09. W ogóle nie gra tego, co grał przed kontuzją.
Przydałby się jakikolwiek napastnik, który mógłby odciążyć Pawła, bo mam wrażenie iż taki stan jest spowodowany tym, że na Brożku ciąży cała presja związana ze strzelaniem. "No bo jak Brożek nie strzeli, to kto?"
|