|
A ja uważam ,że za bardzo dramatyzujecie ... Na podstawie pierwszej połowy stwierdzam że to są ogóry i to Nasza Wisełka zagrała zbyt bojaźliwie, asekuracyjnie, nieskutecznie i niedokładnie. Ta cała Lewadia nic wielkiego nie pokazała ,a bramke straciliśmy po indywidualnych błędach (Mariuszki :( ) Z relacji textowych wynika ,że cisneliśmy całą drugą połowę narażając się na 2 groźne kontry. Przypomnę co powiedział Skorża po meczu o zawodnikach Lewadii , ze byli tak skrajnie wyczerpani ze padali na murawe bo ich skurcze łapały.
Ten mecz to bylo takie delikatne podk.....nie naszch piłkarzy i pozostaje mieć tylko nadzieje ze za tydzien rozjada ta cala Lewadie na pelnej k..... .
|