Zgubiła nas za duża pewność siebie, tak ja jak i 99% forumowiczów obstawiało wynik większy niż zwycięstwo 2:0.
Estończycy (ostatnia liga Europy

kto jest za nimi?) zagrali twardo i z pełnym zaangażowaniem, nasi z kolei troche bojazliwie...
tak czy siak marząc o LM powinnismy ich w nocy na bani powieśc z 3:0, nie wiem czy my jestesmy tacy slabi czy poziom sie wyrównał
Na mysl przychodzi Dinamo T., oby historia sie nei powtorzyla, wierze, ze w rewanzu zaprezentujemy sie lepiej i wydrzemy zwyciestwo!
DO BOJU WISEŁKA!
ps.
Liczyłem na Jopa, a tu zonk jak jasny c.h.