Mieliśmy 2 szanse na bramkę. Pierwsza Brożek przyjął piłkę jak jakiś drewniak Rasiak. A druga Kirm się podpalił za bardzo. Niby jest dużo czasu i połowa i drugi mecz jak to napisał tranceaddict. Ale najpierw to trzeba coś grać, żeby była nadzieja jakaś
