Wyświetl pojedynczy post
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#216
Stary 15.07.2009, 12:08
Cytat:
Nowy król Lecha powalił na kolana w 20 minut ( autentycznie taki tytuł dali na sport.pl)

Ekstraklasa: Lech gra świetnie, ale czasem lubi pospać

Wyśmienity mecz Lecha na zgrupowaniu w Alpach. Poznaniacy pokonali Iraklis Saloniki 3:2, a testowany Jan Zapotoka w 20 minut zrobił wrażenie na tyle dobre, że "Kolejorz" chce go kupić. I sprowadzić lewego obrońcę ze Słowacji.

Wczorajsze przedpołudnie upłynęło lechitom nie na treningu, lecz na przebieżce w lesie. Boisko na głównym stadionie Bad Reichenhall było zajęte przez dziecięcą spartakiadę. Wracający z lasu piłkarze Lecha podczas rozciągania mięśni zajęli się dopingowaniem niemieckich przedszkolaków.
Po południu poznaniacy pojechali do Austrii. W wiosce Hof koło Salzburga umówili się na mecz z 10. drużyną greckiej ekstraklasy Iraklisem Saloniki. Ten mecz miał powiedzieć coś o umiejętnościach 21-letniego Słowaka Jana Zapotoki, który wreszcie dotarł na testy. Wysoki Słowak zdążył dwa razy udanie zagrać prostopadłe piłki do kolegów, po czym odnowiła mu się kontuzja mięśnia, która opóźniła jego przybycie na testy do Lecha.

- Mnie to 20 minut wystarczyło, zwłaszcza że widziałem też jego mecze na DVD. Chcę tego zawodnika - zadeklarował trener Jacek Zieliński. W czwartek dojdzie do spotkania dyrektora sportowego Lecha Marka Pogorzelczyka i działaczy MFK Dubnica. Zapotoce za pół roku kończy się kontrakt, ale wtedy i tak będzie trzeba za niego zapłacić, tak jak za wszystkich piłkarzy w wieku do lat 23. Lech jest w stanie dać za niego ok. 200 tys. euro.

Grecy - u których na bramce wystąpił Wojciech Kowalewski - okazali się zdecydowanie bardziej wymagającym rywalem niż dwa czeskie zespoły, z którymi Lech grał do tej pory. Jeden błąd poznańskich obrońców spowodował, że od 3. min przegrywali. Rumun Constantin Iacob okazał się szybszy i silniejszy od Manuela Arboledy, po czym z bliska pokonał Grzegorza Kasprzika.

Gra Greków wyglądała dobrze przez kwadrans. Potem do głosu doszli lechici. Sporo było podań z pierwszej piłki, szybkiej i dokładnej gry w środku pola. A akcja, po której Sławomir Peszko strzelił wyrównującego gola, była wręcz popisowa. Kilka szybkich podań z pierwszej piłki wymienili Dmitrije Injac, Haris Handzić i Tomasz Bandrowski. Ten ostatni pomknął z piłką lewą stroną boiska, dokładnie podał do Peszki, a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał Kowalewskiego. Obie drużyny przed przerwą były bliskie strzelenia drugiego gola. Tomasz Mikołajczak trafił piłką w słupek, Sharbel Touma z Iraklisu - w poprzeczkę.

W przerwie trener Jacek Zieliński ganił piłkarzy za błąd z trzeciej minuty, ale potem głównie chwalił. - Wasza gra mogła się podobać. Pach, pach w środku pola i piłka chodzi. Tylko przestańcie drzemać! Przez drzemanie straciliście bramkę - mówił.

Po przerwie na prawej stronie wystąpili Mateusz Szałek i Mateusz Machaj. W porównaniu z parą Marcin Kikut - Sławomir Peszko wypadli co najmniej nie gorzej. Gdy dodać do tego dobrą grę Handzicia przed przerwą - okazuje się, że Lech ma rezerwy.

Po przerwie zmęczony Iraklis w zasadzie nie zagroził Lechowi - nie licząc jego kolejnej drzemki, która skutkowała stratą gola po rzucie rożnym. Potem co rusz sunęły ataki na bramkę Greków. - To był nasz pierwszy sparing w tym okresie przygotowawczym. Zespół ma nowego trenera [Olega Protasowa - przyp. red.], kilkunastu nowych zawodników. I w zasadzie dopiero się tworzy. Lech? Podobał mi się. Widać ubytek Rafała Murawskiego, ale takie są skutki dobrej gry w pucharach. Z tej drużyny pewnie jeszcze ktoś odejdzie - mówił polski bramkarz Iraklisu.

Dziś poznaniacy mają w planach jeden trening, jutro rozegrają ostatni sparing, z TSV 1860 Monachium.





Iraklis Saloniki - Lech Poznań 2:3

Bramki: 1:0 Iacob (3.), 1:1 Peszko (28.), 1:2 Katsikas (51.), 2:2 Rengifo (63.), 2:3 Stilić (74.).

Lech w I połowie: Kasprzik - Kikut, Arboleda, Bosacki, Djurdjević - Peszko, Zapotoka (22. Bandrowski), Injac, Handzić - Mikołajczak, Lewandowski.

Lech w II połowie: Burić - Szalek, Injac, Tanevski, Djurdjević - Peszko (57. Machaj), Stilić, Bandrowski, Wilk - Chrapek, Rengifo.
Znowu Wisła może zapomnieć o tytule, bo Lech znowu robi genialne transfery...

Ech...
Ddf
Odpowiedz cytując