Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#46
Stary 14.07.2009, 19:43
Wolfy napisał(a):
Nie. Nie jest też tak zła, jak chciałbyś ją widzieć. Jest adekwatna do posiadanych przez nas środków finansowych.
Czy polityka Wisły jest adekwatna do posiadanych środków? Pierwszy z brzegu przykład Rosenborga Trondhain, przez lata operującego budżetem na poziomie Wisły i grającego w LM oraz rozbudowującego bazę najdobitniej pokazuje, jak bardzo się mylisz. O ile mi wiadomo, znacznie większe sukcesy od Wisły osiągały też w kilku okresach działalności niektóre inne kluby z Europy środkowo-wschodniej, kiedy dysponowały zbliżonymi do nas budżetami.

Brak 6-7 zdrowych obrońców, też trudno uznać za adekwatny do posiadanych przez klub środków. Stać na to nawet Odrę Wodzisław.. . Tak można wymieniać dalej, przechodząc do 20-stu kilku trenerów, 20 bramkarzy na testach, paru prezesów, itd.

Czy pieniędzy np.: z transferów Żurawskiego, Błaszcza, Dudki, Uche, Frankowskiego itd. nie można było włożyć w rozkręcenie scoutignu, poprawę bazy ? Nie będę teraz tego przesądzał. Na pewno gdyby Cupiał miał taką wolę, nie byłoby to niemożliwe. Dla mnie po prostu godnym rozważenia byłoby poszukanie podobnej możliwości. Pieniądze włożone w te sprawy zawsze się zwracają. Inaczej żaden klub by ich nie budował i nie utrzymywał.

Wolfy napisał(a):
Jak widzisz - mimo to Wisła nie wykoleiła się. Wręcz przeciwnie.
Na drodze europejskiej „wykoleiliśmy się” wielokrotnie. Poza jednym sezonem, non stop przez dziesięć lat. „Wykoleiliśmy się” tez w lidze nie tak znów dawno. Pod względem zadłużenia od lat jesteśmy „wykolejeni”. Oczywiście, jeśli Cupiała ten stan zadowala, Wisła nadal może dalej funkcjonować jak ten „kolos na glinianych nogach”, bez odpowiedniej bazy treningowej, scoutingu, profesjonalnej polityki kadrowej, z gigantycznym długiem - przynajmniej dopóki krajowa konkurencja nie przyspieszy, co niestety może nastąpić dość szybko przy okazji zbliżających się ME2012.

Wolfy napisał(a):
Na przyszłość daruj sobie udowadnianie, że masz naprzeciwko siebie zaślepionych obrońców zarządu. To, że ty przeginasz ostro w jedną stronę nie oznacza, że reszta robi to samo.
Ja nie muszę nic udowadniać. Każdy to sam widzi, wie, co zwykle macie do przekazania. Jak również to, czy rzeczywiście pisząc o potrzebie poprawienia scoutingu, rozbudowy bazy, nie osłabiania zespołu, słuchania trenerów, usprawnienia struktur klubu (szczególnie decyzyjnych) jestem w błędzie i „przeginam”.
Ostatnio edytowane przez Markus : 14.07.2009 o godz. 19:46.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"