Zabawna złota zasada:
choćby nie wiem co się działo w klubie, i tak ZAWSZE raz na kilka dni na forum pojawi się post, że w klubie robi się COŚ nieprofesjonalnie i że jest to patologią. Nie ma wzmocnień, ten kupiony pół roku temu playmaker się nie liczy. Skandal, bo nie ma skrzydłowego. O, jest? No i co z tego? Obrońcy nie mamy! O, przyszedł... Ale co tam, bramkarza wciąż nie ma! A tak w ogóle to i tak będziemy mieć najgorsze losowanie z możliwych (w losowaniach oczywiście losujemy gorzej niż inni. 80% szans oznacza 40% szans, zakrzywiamy probablistyczną przestrzeń). Bednarz się nie zna, Skorża robi źle to i tamto, Rada Nadzorcza to marionetki, a Cupiał nie umie inwestować. Ja jestem specem, oddajcie mnie lejce władzy!
Nie piszę o wszystkich, niektórzy mają zdrowe podejście. Ale masa nadwrażliwców łamie prostą i przyjazną dla otoczenia zasadę - zamiast czytać, obserwować i wyciągać wnioski PISZE i PISZE, nawet jak nie ma nic do napisania. I pisze na siłę ubarwiając, żeby było wyraziście. I jak tu i tu jest dobrze, to przecież gdzieś musi być źle, żeby ponarzekać...
