Markus napisał(a):

Być może. Ale nie o to mi chodziło. I bynajmniej też nie "o wzbierającą żółć i przekonania o własnej nieomylności", które wszędzie dookoła siebie nałogowo widzisz.
Ja pisałem o stabilności, sensie i zasadności polityki, w której jeszcze w piątek prawy obrońca jest niezbędny i obiecany trenerom, a w poniedziałek już nie. To się tyczy też innych pozycji...
|
Mylisz dwie rzeczy - naszą politykę transferową z tym, co o niej piszą w gazetach i na rozmaitych portalach. Skąd pewność, że w klubie nie planuje się już zakupu prawego obrońcy i bramkarza? Naprawdę uważasz, że jest się czym ekscytować? Mało miałeś bzdur choćby w tym jednym okienku, żeby wyciągać daleko idące wnioski z jakiś wątpliwej jakości wynurzeniach?
"Sytuacja jest dynamiczna"? Jak diabli, szczególnie dla kogoś, kto nic nie wie, a musi notkę napisać...
Markus napisał(a):

|
Niewątpliwie. Ale mamy też w drużynie zabezpieczenie w postaci wartych kilka milionów euro Brożka, Marcelo, Diaza czy Małeckiego i zaczynającą się już jutro realną okazję pozyskania znacznych pieniędzy do tego budżetu. Nie stać nas na ogromne wydatki, na szaleństwa, ale myślę też, że nie stać nas na wyrzekanie się ich i start w sezon bez prawego obrońcy, oraz piłkarzy, o których prosi Skorża.
|
Wydaje się, że klub planuje sprowadzanie tylko takich piłkarzy, którzy będą dawali realne nadzieje na wkomponowanie w zespół. Taki Vincius mógł być rozważany jako zapchajdziura, a i tak ostatecznie z niego zrezygnowano. Pewnie kogoś sprowadzimy, ale na pewno nie na zasadzie "zastaw się, a postaw się". Tak więc nie spodziewałbym się, że jego nazwisko komukolwiek z nas cokolwiek będzie mówiło.