|
Bardzo zabawny temat. Podejdę do niego tak jak Kot. Oczywiście mógłbym w rewanżu przytoczyć parę „złotych myśli” Konrada, czy Wolfiego (co może później zrobię dla małej równowagi), ale wpierw chciałbym się spytać, co chcesz w ten sposób osiągnąć?
Przekonać ludzi, by uwierzyli, że polityka sportowo-finansowa Wisły jest profesjonalna? Godna jedynie pochwał?
Udowodnić, że zarząd i RN dawniej nie popełniał błędów, za które słusznie zbierał ostrą krytykę? Np.: w czasie sezonu zakończonego 8 miejscem, kiedy to pisałeś, cytuję: „Nie rozumiem tych wszystkich malkontentów. Mamy wystarczająco silną drużynę, wygramy ligę spokojnie, wydawanie pieniędzy na transfery jest zbędne”. Że należało wtedy go chwalić i popierać, a nie przeciwnie?
Zrobić ze mnie frustrata, który rzekomo nigdy nic pozytywnego nie pisze i który nigdy nie ma racji (szkoda, że nie chciało Ci się odgrzebać moich pochwał w wielu dawnych analizach, czy odkopać moich postów pod adresem zarządu np.: po zakupie Szymkowiaka, Dudki, zatrudnieniu Petrescu, powrocie Kosowskiego itd.)?
A może coś odreagować?
Nieważne. Przepraszam, że nigdy nie chwaliłem RN i zarządu za brak scoutingu, inwestycji w bazę treningową, za różne osłabienia drużyny, sytuacje kadrową, w której jest tylko kilku zdrowych obrońców, za cyrk z bramkarzami, masowe zatrudniania i zwalnianie trenerów, nie słuchanie ich itd. itp. Biję się w piersi . Przepraszam, że nie dostrzegałem nigdy „doskonałego” zarządzania klubem, ani nie uważałem i nadal nie uważam go za optymalnego. Że nawet w wygranych meczach widziałem też popełniane błędy. I że nie dzieliłęm się z Tobą i Wolfym na forum wybuchami radości po zdobywaniu tytułów MP. To oczywiście przez „frustrację”, megalomanię, brak racji, oderwanie od rzeczywistości i co tam jeszcze chcesz. Jest mi to obojętne. Faktycznie, tu coś bardzo nie tak, że przez wiele lat w tych sprawach nie zmienia się krytycznego zdania, a na problemy się reaguje. Oczywiście. Jeszcze raz bije się w piersi. Mea culpa.
PS. Konrad, wklejenie tego tematu akurat w tym momencie zasmuciło mnie. Szczerze. Bo tym atakiem na potencjalnych krytyków polityki Wisły dałeś sygnał, że najwyraźniej będą mieli co w najbliższym czasie krytykować. Zawsze bowiem uaktywniasz się wtedy, gdy już nie należy spodziewać się niczego dobrego ze strony zarządu i RN klubu. By bronić ich kontrowersyjnych ruchów. Przepraszam, że nie wierzę w przypadki.
Ostatnio edytowane przez Markus : 14.07.2009 o godz. 15:35.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|