trekkingowy błby lepszy bo większekoła, wygodniejszy(?)
górski jest bardziej uniwersalny.
Co do wypraw nie myśl, ze musisz kupic cos specjalnego. Ważne by sprzet był dobryi...tyle.
Jedyna rzecz która jest warta uwagi bardziej niż zwykle to tylne koło.
Musi byc mocna obręcz i dobrze zaplecione porządne szprychy(szczególnie jak wazysz wiecej niż powiedzmy 70kg)
Dystans typu Krakó_Wiedeń(czyli 500km) czy nawet 1000 to nic dla normalnego niesupermarketowego roweru. Znam takich co 500km robią w 24h
PS no moze jeszcze jakies opony lepsze typu Schwalbe Marathon- co by sie nie rpzebijały, ale tojuz udogodnienie, a nie koniecznosć