Wyświetl pojedynczy post
Sopranos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14248
Stary 14.07.2009, 09:54
Markus napisał(a):Wyświetl post
A Wisła potrzebuje sukcesów, a nie porażek.
To brzmi bardzo banalnie. Zastanawiam się jednak nad jedną rzeczą - czy dla Wisły kolejne tytuły mistrzowskie są już chlebem powszednim i nie stanowią sukcesu? Oczywiście, że Wisła jest klubem, który napędzają sukcesy, ale na pewnych płaszczyznach my te sukcesy faktycznie odnosimy. Sukcesem jest moim zdaniem to, że mamy najlepszego w kraju trenera, sukcesem jest, że udało się obronić tytuł mistrzowski, sukcesem jest sprowadzenie takich zawodników jak Garguła i Marcelo oraz za marne grosze: Kirm (wart ok 1 mln euro) oraz Diaz.

Na płaszczyźnie transferowej odnosimy głównie sukcesy polegające na tym, że udaje się dobrych zawodników sprowadzić za darmo albo za półdarmo. Natomiast nie mamy tyle pieniędzy, co 4-5 lat temu i nie należy się spodziewać, że będą wydawane grube miliony żeby tylko klub dostał się za wszelką cenę do ligi mistrzów. Jak bowiem uczy doświadczenie, nawet po dużych zakupach nie udawało się awansować. Teraz teoretycznie też możemy trafić na Red Bull Salzburg, albo na Olympiakos, a w starciu z tymi rywalami, nawet przy wzmocnieniach na 2 miliony euro, faworytami nie będziemy.

Ja tylko mam nadzieję, że wydarzenie z ostatnich dni (rezygnacja z Braza i Nurkovicia) nie oznaczają, że więcej wzmocnień już nie będzie. Mamy już Jopa, Gargułę (szkoda, że nie pomoże nam w eliminacjach do LM) i Kirma, ale potrzebujemy jeszcze prawego obrońcy, a nawet dwóch bo przecież kogo byśmy na tą pozycję nie sprowadzili, to przez najbliższe pół roku nie będzie miał zmiennika. Drugi pod względem priorytetu jest napastnik, bo de facto mamy trzech. Małeckiego nie liczę, zresztą nawet jakby go liczyć, to on może kandydować najwyżej na pozycję cofniętego napastnika, gdzie są Boguski i Ćwielong. Problem polega na tym, że nie mamy drugiego wysuniętego napastnika, poza Brożkiem. Potrzebujemy więc napastnika przede wszystkim bramkostrzelnego, najlepiej dobrze grającego tyłem do bramki w stylu Kuźby albo Rengifo. Bramkarz jest jednak najmniej ważny w tym momencie, bo Pawełek mimo wszystko w ubiegłej edycji europejskich pucharów nic wielkiego nie zawalił.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
Odpowiedz cytując