Ja pamiętam dokładnie. Rajdy oglądane na żywo są sto razy bardziej widowiskowe niż bolidy pędzące po torze, które trzeba oglądać przez lornetkę.
A ceny za możliwość zobaczenia bolidów na żywo są jak na polskie warunki horrendalne. Zobaczcie ile taka frajda kosztuje chociażby na Węgrzech.
http://uktickets.formula1.com/pub/ag...apid=300-30004
Za oglądanie przez cztery dni najlepszych rajdowców świata na Rajdzie Polski w Mikołajkach trzeba było zapłacić w porównaniu z kosmicznymi cenami na F1 niewiele, bo tylko 150 złotych.
Zresztą ludziska z wybudowaniem prawdziwej hali sportowej są problemy, a wy mówicie o torze F1.
Wybudować tor to jedno, ale załapać się do kalendarza mistrzostw świata to drugie chyba o wiele trudniejsze.