Czy ja wiem czy dobry pomysł... dobry bedzie dopoki Kubica bedzie jezdzil w F1, a jak przestanie to znów nieliczni beda sie tym sportem interesować, bo po co jak Polaka nie ma. A znaffcy idealnego wybicia z progu, swietnego ustawiania bolidu na deszcz beda sie pozniej madrzyc na temat idealnego ustawienia szczotki w Curlingu(chyba tak sie to pisze)
A co do drugiej czesci posta, obawiam sie ze to czy takie Grand Prix bedzie w Polsce czy tez nie, nie bedzie mialo znaczenia w ustalaniu cen biletów na wyscig, i bedzie ona porównywalna do cen biletów na Wegrzech czy w Niemczech.
Niestety to bedzie impreza FIA, i ona bedzie chciala najwiecej zarobić. Takze wiekszosci ludzi których nie stac na to zeby pojechac na Hungaroring nie bedzie tez stac na to zeby wejsc i tutaj w Polsce.
Szkoda ze przed Kubica nie pomysleli nad tym.