Wyświetl pojedynczy post
Bronowianin
Banita
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1069
Stary 13.07.2009, 22:35
O oprawie "Własny dom złota wart" z meczu przeciwko Odrze w grudniu ubiegłego roku oczywiście nie zapomniałem... Gwoli ścisłości to był jeszcze list otwarty przed ostatnim meczem minionego sezonu napisany przez SKWK (pomijam że za późno oczywiście), na tym samym meczu ze Śląskiem przez chwilę wisiał również transparent (niestety mało widoczny i prezentowany bardzo krótko, poza tym podobnie jak list otwarty zdecydowanie zbyt późno zrobiony i tylko jeden raz), słyszałem również o rozmowach przedstawicieli Stowarzyszenia z władzami klubu i prezydentem Majchrowskim.

Działania były - tego nie kwestionuję. Jednak sam przyznasz że bez rozmachu. "Umierania za pozostanie na R 22" nie było, zabrakło determinacji w tej sprawie ze strony wszystkich kibiców Wisły ogółem. Oczywiście gdybyśmy prężniej domagali się tego aby w kompromitujący sposób nie wyrzucano nas z Krakowa, nie mielibyśmy stuprocentowej pewności odniesienia sukcesu. Ale według mnie warto było spróbować i nie lekceważyć tej sprawy, bo to dla nas kwestia na pewno najważniejsza. W każdym razie te znikome inicjatywy które się pojawiły (bo nie były na tyle wyraziste żeby można je nazwać protestem) nie wytrzymują zderzenia z faktami, a te są jak wiadomo zatrważające - wyrzucono piłkę nożną z Krakowa, co jak do znudzenia przypominam, nie miało miejsca nawet podczas okupacji hitlerowskiej. Krakowem rządzą jak widać dyletanci i skończeni idioci, którzy nie są w stanie podołać ciężarowi skutecznego zarządzania Stołecznym Królewskim Miastem. Właśnie dlatego my sami, mieszkańcy miasta, kibice Wisły, bardziej powinniśmy sami dbać o własne interesy. Możemy narzekać na miejskie władze i klub, że wywalili nas z R 22 i z Krakowa, ale też sami musimy uderzyć się w pierś i przyznać że nie zrobiliśmy w tej sprawie wszystkiego co trzeba było.

Tyle w tej sprawie ode mnie, zdaje się temat nie jest stricte o tych rzeczach więc nie chcę rozmywać, ale myślę że jeśli o kwestię najważniejszą dla nas chodzi - własny stadion, to każda okazja jest dobra aby o tym mówić.
Odpowiedz cytując