rav napisał(a):
Sytuacja w Wiśle jest niestety dość dynamiczna. Jeszcze w piątek trener mówił, że wkrótce przyjdzie do nas prawy obrońca, dziś już tylko stwierdził, że ma nadzieję iż takowy przyjdzie. W tzw. międzyczasie był weekend, gdzie wersje zmieniały się kilkukrotnie.
Z ostatnich informacji wygląda na to, że Braz nie przyjdzie. Jakiś inny obrońca? Jakiś inny transfer? Nie. Ale jutro znów wszystko się może zmienić.
|
Można byłoby zatem zapytać, co takiego doniosłego stało się w klubie przez weekend, że sytuacja znów nagle zmieniła się o 180 stopni? Cupiał wstał lewą nogą z łóżka? Wilczek prawą?
Sytuacja, w której polityka transferowa klubu zmienia sie z godziny na godzinę, w której nic nie jest pewne, a trenerzy są zwodzeni i nie wiedzą, na czym naprawdę stoją, nadaje się do zabawnych anegdot, a nie profesjonalnego klubu sportowego.W takich warunkach trudno o budowanie czegoś trwałego i pozytywnego. A Wisła potrzebuje sukcesów, a nie porażek.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"