royalmichael napisał(a):

|
W tym sezonie nie miał za wiele okazji żeby grać w pierwszym składzie
|
Przypomnę może jak to było na wiosnę. Jirsak w zimowym okresie przygotowawczym grał dużo, wydawało się, że będzie podstawowym zawodnikiem. Wyszedł w pierwszym składzie z Polonią Bytom i nie zagrał słabo, zagrał mega kaszanę. Do składu wskoczył Diaz i grał bardzo dobrze, był wyróżniającym się zawodnikiem, nie było podstaw żeby mieszać na tej pozycji. W miarę upływających kolejek Diaz nieco obniżył loty i wtedy Jirsak zaczął dostawać więcej szans.
royalmichael napisał(a):

|
ale jak już grał to te podania do Brożka, Ćwielonga były jak od Xabiego, idealne.
|
Z całym szacunkiem, ale policzenie kluczowych podań od Jirsaka w minionym sezonie to niestety zagadnienie w ramach działu "dodawanie i odejmowanie w zakresie dwudziestu". Nie mówię, że Diaz był pod tym względem lepszy, ale nie ukuwajmy mitów o siedmiometrowych piłkarzach, którzy gołymi rękami wyrywają dęby.
royalmichael napisał(a):

|
W odatku potrafi uderzyć z dystansu a tego nam brakuje.. ile my bramek strzeliliśmy w tym sezonie z za pola karnego? Kilka wolnych - Cantoro, Zieńczuk, Diaz.. ale z gry?
|
A przepraszam ile strzelił Jirsak? Może inaczej ile strzałów z dystansu oddał, szczególnie na wiosnę, Jirsak? Ostatnie groźne uderzenie Jirsaka z dystansu to był chyba remis na Cracovii, potem długo, długo żadnej próby i chyba w którejś z ostatnich kolejek Jiersak spróbował, ale też nie jestem pewien.
Ja nie twierdzę, że Jirsak gra źle, że jest nam niepotrzebny. Wręcz przeciwnie, bardzo cenię jego umiejętność rozegrania piłki, pewną wizję gry na boisku, ale nie róbcie z niego na siłę pokrzywdzonego. Fakt jest taki, że chłop rozegrał w minionym sezonie ponad 1000 minut w ekstraklasie i nie pokazał ani fenomenalnego strzału, ani zbyt wielu kluczowych podań i całkowicie uczciwie przegrał rywalizację z Diazem. Nie dorabiajcie mitologii bo to po prostu śmieszne.
I to samo tyczy się mitycznej RN, która tylko czyha żeby storpedować każdy rewelacyjny kontrakt. Jakimś cudem udało im się nie storpedować Kirma, udało się nie storpedować Garguły, Jopa, Łobodzińskiego i Diaza. Po prostu toczą się negocjacje transferowe, Wisła rozmawia z piłkarzami, a jak się dogada to to ogłasza oficjalnie. Reszta to tzw. "fakty medialne" czyli wymysły/domysły dziennikarzy, czasem poparte mniej lub bardziej wiarygodnymi nieoficjalnymi źródłami informacji. I nie mówię tu żeby banować za wklejanie jakiejkolwiek wiadomości transferowej, czy żeby w nic nie wierzyć dopóki nie podpiszą. Proponuję po prostu podejść do tych wszystkich rewelacji z odrobiną dystansu.
Co do samej polityki transferowej. Ja się zgadzam z Karheropem- okienko póki co na minus. Zrobiliśmy czystki w kadrze, ale w to miejsce pozyskaliśmy tylko Kirma i Jopa. Już na wiosnę stan osobowy nie do końca nam się zgadzał, a teraz jest po prostu źle. Na chwilę obecną mamy 12-13 zawodników do gry i to się musi szybko zmienić. Z Levadią poradzić sobie musimy, ale w następnej rundzie może być o wiele trudniej i kadra musi zostać uzupełniona. Ja nie żądam wielkich wzmocnień, bo wiem, że nie stać nas na takie inwestycje, które uczyniłyby nas faworytami w wyścigu o LM. Ale kadra musi zostać uzupełniona, chociażby dlatego, że sezon nie kończy się na europejskich pucharach i mamy przed sobą BARDZO trudną batalię w lidze z Lechem, Legią, Bełchatowem, Zagłębiem i kto wie kim jeszcze.