Karherop napisał(a):

Swego czasu wygraliśmy z Zagłębiem Lubin 7-1 by 3 dni później przegrać w Gruzji 2-1
liga ligą , a puchary pucharami
komuś trzeba przypominać czym się kończy lekceważenie przeciwnika ? Levadia co mocarzy nie nalezy , ale w polskiej piłce nie takie cuda się działy . Porażki z Litwinami , Macedończykami , Łotyszami stoją u nas na porządku dziennym.
Obawiać się Estończyków nie trzeba , ale jakiś szacunek do rywala powinien być .
|
Przeciwnika w meczach o stawkę NIGDY się nie lekceważy. Ale wiele osób myli pojęcia takie jak: szacunek, lekceważenie i strach.
Szacunek należy się kazdemu rywalowi. Zlekceważyć możesz mecz sparingowy lub mecz bez żadnej stawki. Strach czujesz przed lepszym przeciwnikiem.
Różnica jest taka, że na Levadię wystarczy zaprezentować 90% swojego przeciętnego potencjału, na Barcelonę 130% to mało. Levadii Wisła nie może się bać.