Wyświetl pojedynczy post
Po prostu Wiślak
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13901
Stary 10.07.2009, 14:44
wolfy napisał(a):Wyświetl post
I następców znalazł, o czym świadczą jego działania. Czego większość z Was z uporem maniaka stara się nie rozumieć - żaden niebędący w ciężkiej depresji i niezdesperowany zawodnik nie przyjdzie do Wisły, jak długo będzie miał nadzieję na transfer do bogatszego klubu w lepszej lidze (a takich jest wiele). Tak jak Kirm, który przyznał, że poprosił o czas na wysondowanie ofert. Nie było żadnych - przyszedł do Wisły.

Pojawiło się tu kilku osobników, którzy - powołując się na przykłady bogatych, zachodnich klubów ( niektórzy nawet na Real Madryt, ale bądźmy wyrozumiali - każdy wiek ma swoje prawa ) stwierdzili, że Wisła powinna od kopa załatwić wszystkie potrzebne transfery. Problem w tym, że nie stać nas na złożenie zawodnikom którymi się interesujemy oferty nie do odrzucenia. Podobnie ma się sprawa z ich (ewentualnymi) klubami.

Wcześniej czy później nauczycie się odróżniać rzeczy, które powinniście zrobić, które zrobić chcecie i te, które zrobić realnie możecie. Jest to zazwyczaj bolesna lekcja, będąca progiem dojrzałości emocjonalnej. "Nie wszyscy możemy wszystko", co w naszym kontekście oznacza, że ludzie rządzący klubem nie są idiotami i wiedzą, co powinni zrobić. Problem w tym, że to co chcą zrobić jest oparte na naszych realnych możliwościach. Które są mocno ograniczone, obawiam się...

Reasumując - raczej nie jesteście mądrzejsi od Bednarza, po prostu nie zdajecie sobie sprawy z realiów. Z poziomu ignoranta wszystko wygląda prosto, wszystko jest oczywiste.


Pozostaje mi zatem współczuć ignorancji osób, które myślą, że "to rzeczy, które realnie przez pół roku było można", zmuszają Wisłę do startowania w sezon z czwórką sprawnych obrońców i ok. 20-osobowej błazenady w kwestii bramkarza.

I pogratulować znajomości realiów oraz stanu emocjonalnego piłkarzy - jak wiadomo np.: Marcelo, Diaz, przyszli do Wisły tylko właśnie dlatego, że byli w ciężkiej depresji i i „nie mogli mieć żadnych nadziei na transfer do bogatszego klubu”.

Na nieszczęście dla niektórych moderatorów, na świecie jest spora grupa zdolnych piłkarzy, którzy nie mają zamiaru w nieskończoność wyglądać jedynie ofert z klubów bogatszych i silniejszych niż polskie. I żądać niemożliwych do spełnienia warunków kontraktowych. Bo doskonale wiedzą, że tam ilość miejsc pracy jest ograniczona.

Problemy Wisły wykraczają daleko poza to, co się wydaje tu niektórym moderatorom i poza to, co ich zdaniem jest oczywiste. Świat niestety nie wygląda w ten sposób, że są w nim tylko zawsze optymalnie postępujący włodarze klubu, pięknie odróżniający „rzeczy, które powinni zrobić, które zrobić chcecą i te, które zrobić realnie mogą”, moderatorzy, którzy lepiej niż sam Bóg wiedzą, co jest możliwe, realne i mądre, a co nie - i kibice, którzy gotowi są ślepo wierzyć w te wypisywane tu przez Wolfopodobnych bzdury.
Ostatnio edytowane przez Po prostu Wiślak : 10.07.2009 o godz. 14:59.
Odpowiedz cytując