Pastor777 napisał(a):

Wszyscy deprecjonują Levadię, a je jestem niemal pewien, że zwycięstwo nie przyjdzie nam łatwo (jeśli w ogóle przyjdzie)... Estonia to słaby piłkarsko kraj, ale sorry... My też nie jesteśmy najmocniejszą ligą, a Levadia to taki tamtekszy "Real Madryt". Właśnie tam grają najlepsi gracze i jeśli jakaś drużyna ma sie pokazać w Pucharach, to będzie to właśnie Levadia. Lekceważenie rywala, to najgorsze co możemy zrobić.
Choć piłkarsko jesteśmy mocniejszą drużyną, to jednak patrząc na nasze wyniki z Valarengą Oslo, Dynamem Tibilisi i Victorią Guimaraes, ja już żadnego rywala nie lekceważę i tak samo, mam nadzieję, podejdą do tego pojedynku wszyscy piłkarze i trenerzy Wisły.
Ponadto jestem pewien na 100%, że transferów do naszego klubu jeszcze w tym okienku się doczekamy. Kasy jest zapewne mało, ale nie musimy pozyskiwac drogich zawodników...
|
Dokładnie tak myślę.
Mnie na prawdę dziwi takie powszechne olewanie przeciwnika jak byśmy co najmniej grali z drużyną z Wysp Owczych,San Marino czy Andory.Ok - nic nie kosztuje siąść przy kompie i napisać - 'rozjedziemy ogórków' a i czas niewiele zajmuje.
Jedynym w miarę rzetelnym i obiektywnym sposobem by przekonać się z kim mamy do czynienia jest prześledzenie ich wyników w pucharach i zamiast ogórka na 3 -0 do przerwy, rysuje się zespół który zazwyczaj odpada ale z którym wszyscy się męczą.
06-pokonanie Holenderskiego Twente 1-1 i 1-0 i odpadnięcie z Newcastle 0-1,1-2
07-porażka z CZ Belgrad 0-1 i 2-1
08-porażka z Drogheda 1-2, 0-1
Ostatni rok najmniej udany bo Irlandczycy są słabym zespołem ale ogólnie wyrównane boje, może poprzez zlekceważenie przeciwnika ale jednak
Ja liczę po cichu że już w Sosnowcu zapewnimy sobie awans ale nie przesądzam tego kategorycznie bo różnie może być
Transfery pewnie będą - oczywiście lepiej nikogo nie kupić bądź poczekać tydzień czy 2 niż nasprowadzać 'złom' z którego i tak nic dobrego nie będzie, tyle że klub miał kupę czasu by zmienników Zienia,Baszcza i Clebera znaleźć już i by byli w kadrze na pierwszy mecz.