|
Wszyscy deprecjonują Levadię, a je jestem niemal pewien, że zwycięstwo nie przyjdzie nam łatwo (jeśli w ogóle przyjdzie)... Estonia to słaby piłkarsko kraj, ale sorry... My też nie jesteśmy najmocniejszą ligą, a Levadia to taki tamtekszy "Real Madryt". Właśnie tam grają najlepsi gracze i jeśli jakaś drużyna ma sie pokazać w Pucharach, to będzie to właśnie Levadia. Lekceważenie rywala, to najgorsze co możemy zrobić.
Choć piłkarsko jesteśmy mocniejszą drużyną, to jednak patrząc na nasze wyniki z Valarengą Oslo, Dynamem Tibilisi i Victorią Guimaraes, ja już żadnego rywala nie lekceważę i tak samo, mam nadzieję, podejdą do tego pojedynku wszyscy piłkarze i trenerzy Wisły.
Ponadto jestem pewien na 100%, że transferów do naszego klubu jeszcze w tym okienku się doczekamy. Kasy jest zapewne mało, ale nie musimy pozyskiwac drogich zawodników...
|