Nie jest tak do końca z tym że niektórym się nie chce dupy ruszyć. Mnie na przykład chce się ruszyć ale:
1) mam złamaną nogę w kolanie i łażę ze stabilizatorem więc spacer 2 km spacer ze stacji na stadion odpada.
2) chcę kupić bilet na miejscu najlepiej na krytą bo najbliżej z parkingu ale podobno nie mogę.
3) mogę sobie kupić bilet w pakiecie z pociągiem ale na co mi pakiet ? ( patrz pkt1) - czyli płacę za pociąg plus benzyna ( 4,60 zł/l PB dzisiaj na stacji) - średnio mi się to podoba ( aczkolwiek rozważam).
4) pozostaje mi proszenie Boga żeby się ktoś zlitował i puścił mecz na kuszo tv.
Nie osądzajcie wszystkich którzy narzekają na kibiców sukcesu chętnych na oglądanie Barcelony (itd) bo czasami nie jest to ( wyjazd) takie proste jak się niektórym wydaje.
PS. chodzę na prawie wszystkie mecze Wisły ( nawet tak atrakcyjne mecze jak puchar ekstraklasy), nie jestem kibicem sukcesu (zaczynałem jeszcze w czasach II ligi) więc za co mnie k..... spotyka taka kara jak mecze w Sosnowcu

? Czy naprawdę nie było innej możliwości?!