A co wy tak narzekacie? Jeśli w dwa dni sprzedano 1150 biletów na mecz z całkowitym europejskim słabiakiem, do tego, ten mecz jest nie w Krakowie, a w Sosnowcu, a jego termin - środa też nie wszystkim sprzyja, to i tak wydaje mi się, że jest NIEŹLE. Owszem, perfekcyjnie by było jakby już sprzedano 2 tys. ale nie ma co wymagać cudów. Ja sam nie jadę, bo nie mogę, z różnych przyczyn, toteż nie ma co tam psioczyć, bo sezon urlopowy wyjazdom średnio sprzyja
