Wyświetl pojedynczy post
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3408
Stary 09.07.2009, 14:44
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Adasss, Ty stary wyjadaczu...

Mi absolutnie nie chodzi o podane fakty, tylko o wymowę tych faktów. Czujesz zasadniczą różnicę, czy mam to łopatologicznie wyłożyć ?


Nie wymagałem zatrzymania Baszcza w Wiśle, a tylko tego, żeby klasowy prawy obrońca był w kadrze zespołu od 1 treningu nowego sezonu. Jaki, skąd i za ile to już mnie nie obchodzi.
Przecież Pan Bendarz jest w Wiśle specjalistą od transferów, zajmuje się nimi 5 dni w tygodniu 8 godzin dziennie i jeszcze mu za to płacą. Więc wymaga się, żeby efekty tej pracy były.

Tymczasem w pół roku nie zrobiono nic - byłoby inaczej, gdyby pan Bendarz zrobił cokolwiek żeby zabezpieczyć pozycję prawej obrony - to świadczyło by o tym, że się przynajmniej stara.

A tymczasem wygląda to mniej więcej tak, jak napisał ktoś na 90minut.pl (http://www.90minut.pl/news/96/news96...h-w-Wisle.html)
Hmmm, już wiem, miał udać się do najbliższego supermarketu z piłkarzami i kupić.
I skąd wiesz, że nie zrobiono nic? Masz jakieś wtyki w klubie?

Kupno klasowego obrońcy, który będzie dla nas rzeczywistym wzmocnieniem to dla Wisły nie takie hop siup. I pisanie "nic mnie nie obchodzi, miał być i już" przypomina mi co najwyżej skargi rozkapryszonego bachora, a nie realną ocenę pracy "Łysego".
To, że zrobiło się nagle gorąco wynika tylko z kontuzji Singlara, który zapewniał niezbędne minimum, pozwalające na to by nie kupować zawodnika "z łapanki", a móc poczekać i sięgnąć po zawodnika na którym nam by zależało.
No ale Pan Dzimi ściągnąłby przecież takiego w try miga, to tylko ten Jacuś taki nieudolny ...

Ręce opadają jak się czyta takie analizy pracy Bednarza jak Twoje. Ja mu nie zazdroszczę, ma ograniczone możliwości (kasa misiu kasa), do tego każdy zakup musi uzgodnić z wieloma osobami w klubie, przekonać zawodnika, że do nas warto przyjść, przeprowadzić (nieraz niełatwe) negocjacje. A na koniec jeszcze taki Dzimi nawrzuca mu w internecie, że jest be, bo przecież zawodnik (zdaniem Dzimiego) miał być i już.

P.S. od kiedy to obowiązek posiadania na pierwszym treningu rzeczonego obrońcy jest FAKTEM? Naprawdę żyjesz w jakiejś własnej rzeczywistości.
Odpowiedz cytując