Wyświetl pojedynczy post
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#601
Stary 09.07.2009, 11:40
Snow napisał(a):Wyświetl post
Nie wiem czy umiesz czytać, ze zrozumieniem, ale Janas "o poziomie II ligii polskiej" mówił w kontekście przeciwników Levadi z ostatniego meczu ligowego, których Levadia ograła 7-1.

Janas powiedział także, że liga estońska jest bardzo podzielona jeśli chodzi o poziom, jest więc dokładnie na odwrót niż to co piszesz. Jest szacunek do rywala, ale nieprzesadny. No chyba, że dla ciebie o olewczym podejściu świadczy stwierdzenie, że: "Rywal jest spokojnie w naszym zasięgu".
Dla mnie o "olewczym podejściu" do przeciwnika świadczy ton całej wypowiedzi Pana Janasa. I nie próbuj wyrywać zdań z kontekstu, bo to nic dobrego.

Spoko, wiem że ten tekst o II lidze polskiej był odnośnie rywala Leviadii. Weźmy sobie jakiś zespół z II ligi polskiej, taki skład jak z Mattersbugiem i jestem bardzo ciekawy czy też będzie 7-1 dla Wisły w chwili obecnej.

Chwilowo nasz zespół jest w fatalnej sytuacji kadrowej. Jedna kontuzja rozwaliła cały blok defensywny, do tego trzy inne kontuje i cały skład leży. Mecz z Mattersburgiem jest dobitnym potwierdzeniem tego, że za bardzo odchudziliśmy kadrę, i w momencie kontuzji 3-4 graczy "leżymy i kwiczymy". Nie pisałbym ostrzeżeń o Leviadi, gdyby sytuacja kadrowa była zdecydowanie lepsza.

I nie liczyłbym że Baraz z PAO coś w meczu z Leviadią pomoże - nawet jeżeli go dziś zatwierdzimy do rozgrywek, nie wiadomo czy dojdzie do środy jego certyfikat uprawniający do gry. A gdyby doszedł, to gość nie wyjdzie w pierwszym składzie. Potrzeba czasu aby wkomponować piłkarza w zespół.
Linia obrony to pozycje, na których ryzyko nie jest wskazane. Nowo pozyskanego piłkarza można puścić odrazu do ataku, jak sobie pobiega to może coś strzeli, ale wystawienie zupełnie nowego piłkarza odrazu do obrony może zakończyć się stratą bramki - w tej linii stawia się na rutynę, taktykę i zgranie całego bloku.

Wybacz Snow, mamy podobny staż na forum, ale ja preferuje bardziej zachowawczy stosunek do tego co będzie.

Poza tym od kilku lat gdy Wisła kończy sezon to słyszymy o tym, że przed pierwszym treningiem nowego sezonu kadra piłkarzy będzie dopięta na ostatni guzik (wraz ze wszystkimi wzmocnieniami). Szkoda, że z tych szumnych zapowiedzi jest jedno wielkie systematycznie powtarzające się g**wno.


Chętnie spotkałbym się z Bednarzem, chciałbym zapytać go "Co Pan robił przez ostanie pół roku w kwestii zabezpieczenia pozycji prawego obrońcy". Też g**wno? Na to wygląda. Powinien albo podjąć rozmowy z Baszczyńskim o przedłużeniu kontraktu albo zaklepać najpóźniej w maju transfer jakiegoś innego klasowego prawego obrońcy. Nie zrobił ani tego, ani tego. Na dodatek zachował się bardzo nieprofesjonalnie, puszczając w siną dal starego ale solidnego Clebera, w sytuacji kiedy nie było wiadomo co z linią obrony w przyszłym sezonie. Teraz Cleber ratowałby sytuację.

Przykład nieudacznictwa Pana Bednarza - Borussia rozmawia z Błaszczykowskim o przedłużeniu kontraktu na 2 lata przed końcem jego dotychczasowej umowy! A Benarz ? nawet rozmów nie podjął z Kosą czy Baszczyńskim, z Sobolewskim obudził się w ostatniej chwili, co nie ratuje go przed wystawieniem NEGATYWNEJ OCENY przez moją osobę.
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 09.07.2009 o godz. 11:52.