wolfy napisał(a):

|
Nawet jeśli go zakontraktujemy, to będzie zarabiał grosze i miał półroczny kontrakt. Więc to żadna strata, a w rywalizacji z Ćwielongiem może być ciekawą alternatywą dla trenera.
|
Tak, chyba taką w myśl powiedzenia o deszczu i rynnie.
Wisła nie powinna nie tracić jak piszesz, bo to żadne ambicje, lecz tylko zyskiwać.
Beto też był pół roku i co nie był stratą dla klubu ?
Nie zyskaliśmy dzięki niemu nic, a śmiechu ( przez łzy ) było bez liku.