Po prostu Wiślak napisał(a):

|
O znaczeniu piłkarza świadczą jego dokonania, a nie to, na ilu treningach go widzą kibice. Róznica między Viniciusem a np: Krimem, jest aż nadto oczywista. Transfer tego drugiego, o którego Skorża długo zabiegał, oznacza wzmocnienie i nadzieję, tego pierwszego po serii bezbarwnych testów jedynie bezradność i bezsilność w poszukiwaniu kogoś do ataku.
|
Po prostu Wiślak napisał(a):

|
Gdyby Vinciius choć raz zagrał cokolwiek dobrego podczas testów, bez względu na to ile kosztuje ludzie patrzyliby na ten "transfer" z nadzieją. Ponieważ tak nie nie jest, ta kandydatura pozostaje tylko gestem rozpaczy i desperacji. Nie o takie ruchy chodzi - Wiśle nie potrzeba nowych Dawidowskich, czy Kmiecików, tylko piłkarzy, którzy coś sensownego potrafią.
|
Zdecydowałbyś się w końcu co jest ważne
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."