Angmir napisał(a):

To jest to samo co z Lewandowskim. Teraz jego cena jest z kosmosu bo ok 2,5 mln zł, i nei chcemy tyle płacić, a za rok jak będziemy chcieli za neigo dać 800 tyś € to będą za neigo chcieli 4 mln €.
To samo z Lewandowskim było, żal było 2 mln zł + kontraktu 120 tyś €/rok, a teraz trzeba dawac 5 mln €.
Z młodymi piłkarzami niestety trzeba ryzykować. Za Jodłowca kiedyś nie daliśmy podobno 200 tyś €.
|
Ależ my ryzykowaliśmy. Gołoś, Kowalczyk, Kwiek, Ćwielong - to tak na szybko pisane ale pewnie ty jesteś jednym z tych którzy wiedzieli że oni się nie sprawdzą (mam nadzieje że Gołoś i Ćwielong jeszcze pokaża na co ich stać) a Lewandowski to gracz za którego trzeba było się bić aż po trupach.
A co do Jodłowca to podobno już Jodłowiec był dogadany, pakował się i wtedy veto postawił Wojciechowski.
sqallpl napisał(a):

|
Mozliwe. Najlepsze jest to ze nikt nie wie jak gosc gra a mamy potok lamentu. Skorza powiedzial ze Vinivius nie zachwycil ich swoja gra i chyba tylko tyle. Moze jednaj jakies umiejetnosci ma skoro chca go podpisac. Jezeli oczywiscie nie jest to plotka.
|
Jeżeli przyjedzie z nami do Krakowa to znaczy że coś jest na rzeczy bo tak długo się raczej nie "testuje" gościa który nic nie potrafi
Dzimi napisał(a):

2) Panie Bednarz - proszę sobie wbić do głowy, że z rozmowami o przedłużeniu kontraktu nie wolno czekać na ostatnią chwilę. Taka Borussia siada do rozmów o nowym kontrakcie z Błaszczykowskim, na 2 lata przed końcem jego dotychczasowej umowy!
A u nas? Wszyscy wiedzą jak jest i niestety to jest dramat. Nie wiem z czego to wynika, ale nie mogę pojąć jak można w ogólnie nie zaproponować wartościowemu piłkarzowi nowego kontraktu. Nie rozumiem jak można było nie zaproponować nowego kontraktu Baszczyńskiemu i Kosowskiemu (który stanowił połowę siły ofensywnej zespołu). Czekał Pan aż oni przyjdą na kolanach prosić o nowy kontakt ?
|
A z Brożkiem to kiedy niby przedłużaliśmy kontrakt? A z drugim? Z Błaszczykowskim? Myślisz że z takim Małeckim też będą czekali na ostatni moment żeby podpisać nowy kontrakt?
Z Baszczem i Zieniem to była inna sytuacja. Od dawna było wiadomo że odejdą. A co do przedstawienia ofert to nie raz było pisane że oferty były dla nich ale stanowiska obu stron były tak rozbieżne (o wysokości i długości kontraktu) że nawet nie próbowano negocjować.