Eustachy napisał(a):

Widać po tym, jak nam Ferguson sprzątnął Owena sprzed nosa postanowiliśmy brać co jest pod ręką. I tak jestem dziwnie przekonany, że gość jest o niebo lepszy od niejakiego Drozdowicza (co nie oznacza, że umie grać w piłkę, tak daleko bym się w spekulacjach nie posunął).
Z napastnikami jest o tyle smutna sytuacja, że na dobrych nas nie stać, a słabych kupować sensu za bardzo nie ma. Po prostu - następnego króla strzelców będziemy musieli sobie wychować - tak jak zrobiliśmy z Brożkiem.