naprawdę tego nie zrozumiałem
Dla mnie KKK to zawsze był Katechizm, dlatego się zdziwiłem co w tym śmiesznego
(żeby nie było: jestem tłumaczem i w wielu ksiązkach, czy artykułach, ktore tlumaczyłem zawsze skrót KKK oznaczał Katechizm, jakos nie miałem przyjemności tłumaczenia tekstow o Ku Klux Klanie).
Czyli śmieszność zależna jest od zakresu naszych doświadczeń i wiedzy