|
Jeśli Cupiał poważnie myśli o LM, trzeba słuchać Skorży i poważnie wzmocnić drużynę.
Nie wiem, jakich ostatecznie kandydatów ma klub na oku. Pozytywnie odbieram zainteresowanie Brazem i Jopem, gdyż w obronie panuje trudna sytuacja kadrowa - brak odpowiedniej liczby wartościowych zawodników. Niemniej trzeba pamiętać, że jeśli prawdą jest, iż w przypadku Braza chodzi wyłacznie o wypożyczenie, to problem z prawą obronę po pewnym czasie znów wróci. Dlatego mam wątpliwości, czy warto rezygnować i z Carlitosa. Czy za pół roku, rok, gdy Braz wroci do Aten, pion sportowy znajdzie, a RN zatwierdzi kogoś jeszcze lepszego lub porównywalnego? Nie wiadomo.
Wzmocnienia potrzebne są także w ataku i na bramce. Koniecznie. Ale nie byle jakimi zawodnikami, tylko takimi, o których wiadomo, że warto wydać na nich pieniądze. Nie ma sensu kontraktować piłkarzy z brazylijskiego regionalnego "targu obwoźnego" ktorzy nie spełnią oczekiwań, lub wobec wartości których są ogromne wątpliwości. Wisłę nie stać na pomyłki - dlatego trzeba kupić kogoś jak najbardziej pewnego do pierwszej linii, ogranego, kogo broni piłkarski dorobek. Wiadomo, cena będzie nieco większa. Ale i lokata bezcennych środków pewniejsza.
Mam nadzieje, że Bośniacki bramkarz okaże się odpowiednim piłkarzem, ciekawi mnie też ta tajemnicza "alternatywa", która również ma się pojawić na obozie.
Myślę, że warto brać pod uwagę jeszcze jedno - Brożek w końcu odejdzie. Jesli nie teraz, to zimą. To powinno dać do budżetu minimum 3 mln Euro w tym roku. Należy sie zastanowić, czy nie opłaca się, przewidując ów dochód, zainwestować więcej teraz, kiedy waży się los innych ogromnych pieniędzy dla Wisły, a nie dopiero zimą, kiedy mowy o nich już nie będzie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 06.07.2009 o godz. 11:48.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|