Wyświetl pojedynczy post
Sopranos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13308
Stary 06.07.2009, 09:43
Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Jak dla mnie to w tej chwili przede wszystkim mamy bardzo szczupłą kadrę. Te wszystkie czystki w klubie doprowadziły do sytuacji, że praktycznie nie mamy w drużynie piłkarzy nieprzydatnych.
Chyba o to właśnie chodzi Skorży. Kadra może być szeroka, ale w granicach rozsądku, bo wiadomo, że 23-24 zawodnik w kadrze, który na boisko wybiega raz na kilka kolejek ligowych i to na końcówki będzie praktycznie nieprzydatny. Skorża stawia bardziej na uniwersalność zawodników, niż na ich liczebność w kadrze. To jest moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie, bo praktycznie każdy jest w rytmie meczowym i wchodząc na boisko nie osłabia drużyny. Weźmy przykład lewego skrzydła. Tam mamy obecnie właściwie tylko Kirma, jako nominalnego zawodnika na tą pozycję. Jednak grać tam będą mogli również: Diaz, Garguła, Ćwielong, Małecki, a od biedy nawet Boguski.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Choć są znaki zapytania przy sześciu nazwiskach. Varga jest po długiej kontuzji, ale z wcześniejszych wypowiedzi Bednarza i Skorży oraz z zawchowania klubu wynika, że liczymy jeszcze na tego zawodnika.
Umiejętności tego zawodnika de facto nigdy nie zostały poważnie zweryfikowane. Zagrał w 6 meczach, w których pokazał, że jest zawodnikiem twardym, dobrym w defensywie i nieźle ustawiającym się, ale ma zauważalne braki w ofensywie, dlatego praktycznie nie ma szans by wygrał rywalizację z Sobolewskim czy Diazem. Myślę, że tu chodzi głównie o danie mu szansy, ale prognozuję, że on wkrótce odejdzie. Jak nie zimą, to najdalej za rok.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Największy problem jest z Cantoro, który zarabia dużo, a gra mało i Gołosiem, który ma po prostu pecha. Z Cantoro sprawa wyjaśni się do zimy, Gołoś ma chyba kontrakt jeszcze na rok.
Sądzę, że obaj odejdą. Zaangażowanie i przydatność dla drużyny Cantoro od dłuższego czasu pozostawiają wiele do życzenia w stosunku do pensji jaką pobiera za każdy sezon. W dalszym ciągu jest w czołówce najlepiej zarabiających w drużynie. Wisła zeszła teraz mocno z kosztów nie przedłużając kontraktów Dawidowskiego, Baszczyńskiego, Zieńczuka, Beto, a wcześniej transferując również sporo zarabiającego Clebera. Kolejnymi do odstrzału są Niedzielan i właśnie Cantoro. Ich łączne zarobki to około 450 - 470 tys euro za sezon. Natomiast Gołoś faktycznie ma kontakt na rok, z czego pół roku będzie się doprowadzał do stanu używalności. Zatem nikłe szanse żeby przedłużono z nim kontrakt.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Myślę też, że dla czwórki Ćwielong, Łobodziński, Jirsak, Varga ten sezon też będzie decydujący o ich przyszłości w klubie.
Nie sądzę by był decydujący dla pierwszej trójki jeśli nie znajdzie się na nich kupiec. Nie zapominajmy, że Ćwielong to darmowy zawodnik, który nie zarabia zbyt dużo, a zabezpiecza nam de facto 3-4 pozycje. Ponadto prezentuje duże zaangażowanie. Myślę, że warto go zatrzymać na dłużej, no chyba, że nagle nasza kadra znacznie się rozrośnie i okaże się, że Ćwielong będzie bardzo daleko na liście rezerwowych. Łobodziński i Jirsak nie odejdą jeśli nie pojawi się dla nich odpowiednia oferta. Obaj mają teraz mocnych konkurentów w postaci Małeckiego i Garguły, a jeśli nie wygrają tej rywalizacji, to ofert nie będzie. A też nie jest w interesie Wisły rozwiązywać kontrakty z piłkarzami, za których łącznie zapłacono ponad milion euro.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Siłą rzeczy musimy kiedyś uzupełnić to co ubyło, a wypadałoby też zabezpieczyć się już na ewentualność przyszłych ubytków.
W Wiśle nie rozumuje się w ten sposób. Przecież obecny niedobór zawodników na pozycji środkowego obrońcy był do przewidzenia i mimo to Wisła nie zdecydowała się zakontraktować Braza pół roku temu, choć miała go na wyciągnięcie ręki.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Na pewno musimy sprowadzić co najmniej jednego prawego obrońcę, jednego( a najlepiej dwóch) stoperów, bramkarza, i klasycznego napastnika. Do tego tradycyjnie rozglądamy się za wysokim napastnikiem, przydałby się zmiennik dla Garguły, Skorża w jednym z wywiadów przebąkiwał coś o lewym obrońcy( Diaz z Lechem delikatnie mówiąc zawiódł). W skrócie mamy 17 piłkarzy i potrzebujemy jeszcze, co najmniej 4, najlepiej 6-7. Na pewno mamy jakąś listę zawodników, z którymi rozmawiamy, z hierarchią priorytetów, ale ogranicza nas budżet.
W chwili obecnej raczej nie przyjdzie więcej niż jeden napastnik. Będzie to najpewniej wysunięty napastnik, najpewniej powyżej 184 cm wzrostu, czyli taki spełniający kryteria. To jest potrzeba pierwszego rzędu. Cofniętych napastników mamy: Boguski, Ćwielong, ewentualnie Małecki, wysuniętych póki co wystarczy dwóch: Brożek i nowy zawodnik. Trzeba jeszcze brać pod uwagę, że Wisła w pucharach może grać tylko z jednym nominalnym napastnikiem, za którego plecami grać będzie Garguła. Skorża może przebąkiwać o lewym obrońcy, ale teraz raczej takiego nie dostanie, bo są inne priorytety. Środek pola mamy dobrze obsadzony, w 4-4-2 nie będzie problemy ze zmiennikiem dla Garguły, a w 4-2-3-1 może nim być choćby Boguski. Sprowadzenie kolejnego piłkarza na tą pozycję oznaczałaby całkowitą rezygnację z Jirsaka. Z tych trzech pozycji, które wymieniłem, jeśli udałoby się wygospodarować środki ponad to co jest przeznaczone na wzmocnienia konieczne, sprowadzałbym zawodników w takiej kolejności: 1. Napastnik 2. Lewy obrońca 3. środkowy pomocnik.

Natomiast bardziej priorytetowe są wzmocnienia na pozycji bramkarza, środkowego i prawego obrońcy oraz (pierwszego) napastnika.

Uran235 napisał(a):Wyświetl post
Główny problem z takim podejściem jest taki, że tracimy dużo czasu. Ci piłkarze już powinni zgrywać się z drużyną. Z Levadią powinien poradzić sobie np. Burliga, ale w trzeciej rundzie może być już bardzo ciężko i na te mecze już powinniśmy mieć kompletną, zgraną kadrę. My na transfery możemy poczekać, ale trener na pewno wolałby mieć już kompletną kadrę.
Myślę, że dlatego właśnie Skorży zależy na tym by wszyscy pozyskiwani zawodnicy byli w rytmie treningowym. Chyba właśnie dlatego do Wisły prawdopodobnie nie trafi ostatecznie Carlinhos. To jest zawodnik, którego trzeba byłoby doprowadzać do odpowiedniej formy fizycznej, a potem dopiero szlifować z nim taktykę. Przykładowo Kirm bardzo dobrze odnalazł się w zespole i jemu raczej wiele nie zajmie aklimatyzacja i dostosowanie się do taktyki. A oprócz lewej pomocy mamy de facto tylko dwie kluczowe pozycje, na które potrzebujemy zawodników już teraz do grania. Jest to prawa obrona i ewentualnie napad. Zresztą sam Skorża chyba zdaje sobie sprawę z tego co niesie ze sobą wprowadzenie od razu pięciu nowych zawodników do pierwszego składu.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
Odpowiedz cytując